Producenci
Ekipa czyszcząca 0
Ekipa czyszcząca

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ekipa czyszcząca - potrzebna, niezbędna, czy może niepotrzebne obciążenie systemu? 

Odpowiedzi na te pytania często nurtują nowych akwarystów morskich. W słodkim jest inaczej, tam często zwalcza się niechcianą plagę ślimaków, często te działania przenoszone są na grunt akwarium morskiego, tutaj jednak jest zupełnie odwrotnie. Dlaczego tak jest? Dlaczego w akwarium morskim powinniśmy dążyć do jak największego zagęszczenia różnego rodzaju ślimaków, krabów, krewetek i innych zwierząt czyszczących? Powodów jest kilka. Po pierwsze filtracja. Filtracja w akwarium morskim jest oparta w olbrzymiej większości przypadków na żywej skale. Żywa skała będzie filtrowała tylko wtedy, kiedy będzie mogła swobodnie "oddychać". To zaś, możliwe jest tylko wtedy, kiedy jej powierzchnia jest czysta, bez niepotrzebnych nalotów, glonów, złogów detrytusu itp. Akwarysta nie jest w stanie nawet w niewielkim procencie zrobić tego tak, jak zwierzęta, które się tym zajmują w naturze. Wszelkiego rodzaju ślimaki, kraby, krewetki, ale także dzikie populacje kiełży, mysis, dzikich wężowideł, oczyszczają skałę w perfekcyjny niemal sposób. Oczywiście, ważna jest również odpowiednia cyrkulacja, ale nawet jeśli jest perfekcyjna, to bez licznej ekipy czyszczącej na nic się nie zda.

Drugi powód - często ludzie pytaja nas, co robimy że mamy takie czyste podstawki w naszych szczepkach - nic nie robimy. Mamy tak liczną populację ślimaków, również tych rozmnażających się w naszych zbiornikach, że one robią o za nas. Kolejnym więc plusem posiadania licznej ekipy czyszczącej jest to, że nigdy nie rozwinie się w akwarium nadmierna plaga glonów, z którą nijak nie będziemy mogli wygrać. 

Trzeci powód - resztki pokarmu. Tutaj sprawa jest oczywista, nawet jeśli karmimy ryby tak, że od razu zjadają to co im podamy, nie znaczy to że wszystko zostaje przez nie przyswojone. Ryba trawi około 30% tego co zje, reszta w formie półprzerobionej trafia spowrotem do systemu. Część tego trafia do odpieniacza, czy też filtra mechanicznego, reszta opada na dno, w zakamarki skały czy gdzieś do sumpa i tam zostaje. Niezużyte zaczyna się rozkładać i obniżać jakość wody w systemie. Dlatego też tak ważna jest "dzika" ekipa czyszcząca w formie różnego rodzaju skorupiaków mniejszych i większych, ale także tych wpuszczanych przez nas, takich jak rozgwiazdy, ślimaki kopiące, jeżowce czy wężowidła. Wartością dodaną oprócz zjadania resztek jest to, że są one dodatkowo rozdrabniane i w formie zawiesiny stanowią świetny pokarm dla koralowców, rurówek, gąbek i innych filtratorów. 

Za oceanem przyjęło się, że na każdy galon wody, czyli około czterech litrów, musi przypadać jedno zwierzę czyszczące, czy to ślimak, czy krab, czy inny przedstawiciel tej grupy. U nas? Niestety, tutaj jest bardzo źle. Podyktowane to jest trochę ceną tych zwierząt, a trochę niewiedzą akwarystów. Często w 300 litrach jest pięć ślimaków, jeden krab, do tego krewetka czyszcząca i to by było na tyle. Bagatelizowanie tego zagadnienia jest potężnym błędem, bez ekipy czyszczącej nie ma zdrowo działającego systemu, stworzenie go jest niemożliwe. Wyobraźcie sobie, że z Waszego miasta znikają śmieciarze... Co się stanie? Nic? Owszem, stanie się, bardzo szybko miasto zniknie pod warstwą śmieci i zwyczajnie zacznie się dusić. To samo stanie się w akwarium, prędzej czy później system zacznie kuleć. Dlaczego niektórzy walczą z glonami na skale? Szorowanie skały, obdmuchiwanie jej niewiele da, tutaj trzeba systematycznego, ciągłego działania, a ono jest możliwe do osiągnięcia tylko i wyłącznie wtedy, kiedy zajmują się nim zwierzęta, nie ludzie...

Reasumując - zwróćcie na to uwagę w swoich akwariach, skupcie się na tym i zastanówcie czy wystarczająco dużo zwierząt zajmuje się sprzątaniem w Waszych systemach. Jeśli nie - dokupujcie sukcesywnie ślimaki, kraby, krewetki, nawet po sztuce czy dwóch przy każdych zakupach - finansowo nie zaboli, a będzie coraz bardziej podnosiło jakość możliwości filtracyjnych Waszej skały, rozwiązywało problemy z glonami, detrytusem czy resztkami pokarmu w Waszym systemie. To jest naprawdę bardzo ważne, nie bagatelizujcie tego.

Komentarze do wpisu (0)

Chmura tagów
Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl